W najbliższym czasie w ramach nowelizacji do ustawy Prawo budowlane rząd
wprowadza obowiązkowe ubezpieczenie ochrony cywilnej dla osób sporządzających
certyfikaty energetyczne. Czy jednak proponowane OC jest potrzebnym rozwiązaniem
i na czym polega praktyczne zastosowania takiego zabezpieczenia? Najnowsza
nowelizacja ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane przewiduje obowiązek
zawierania przez osoby uprawnione do wydawania świadectw energetycznych umów
ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. W celu zanalizowania potrzeby
zawierania takich umów, należy skupić się zasadniczo na słuszności takiego
ubezpieczenia z punktu widzenia zarówno osoby zlecającej sporządzenie świadectwa
energetycznego (dewelopera, sprzedającego), jak też certyfikatora, a więc osoby
uprawnionej do wystawiania świadectw energetycznych.
»
Celowość działań
Jak
powszechnie wiadomo, zadaniem każdego rodzaju umowy ubezpieczeniowej jest
ochrona szczegółowo określonych w niej interesów. Klient, w tym przypadku
sprzedający, ma prawo oczekiwać, że jego zlecenie zostanie wykonane z
odpowiednią starannością oraz w zgodzie z obowiązującym prawem. Możliwa jest
także sytuacja, gdy jego interes zostanie naruszony i poniesie on szkodę
spowodowaną wadliwym wykonaniem umowy. - W takiej sytuacji ubezpieczenie OC daje
poczucie pewności, iż uzasadnione roszczenie dewelopera spotka się nie tylko z
akceptacją w przepisach prawnych m.in. ustawie Kodeks cywilny, ale będzie
możliwe również naprawienie wyrządzonej mu szkody, tzw. zadośćuczynienie – mówi
Maciej Kruś, radca prawny z Kancelarii Prawnej Piszcz, Norek i Wspólnicy. Warto
przy tej okazji zaznaczyć, że ubezpieczenie OC wprowadzi także klarowną
regulację czasu oczekiwania na rekompensatę dla poszkodowanych przez
certyfikatora. - Zakłady ubezpieczeń obowiązują ustawowe terminy wypłaty
odszkodowania, a więc 30 dni od zgłoszenia szkody i ewentualnie 14 dni od dnia,
w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie niezbędnych
okoliczności było możliwe – mówi Edyta Woźniak, główny specjalista ds.
ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej Grupy Concordia. Z drugiej strony
ubezpieczenie OC jest korzystnym rozwiązaniem również dla sporządzającego
świadectwa. - Zapewnienie sobie wypłacalności w przypadku spowodowania szkody
stosunkowo niskim kosztem ubezpieczenia, stanowi bezsprzecznie korzystną formę
zabezpieczenia działalności gospodarczej tego rodzaju – komentuje mec. Kruś.
Proponowany przez rząd obowiązek posiadania takiego rozwiązania nazwać można
zwiększoną dbałością ze strony ustawodawcy o interesy podmiotów zlecających
sporządzenie świadectwa, których dobra mogą doznać uszczerbku. Reasumując,
słuszność wprowadzenie ubezpieczenia OC jest uzasadniona zarówno w przypadku
certyfikatora, jak i sprzedającego czy dewelopera.
»
Gdy dojdzie do
szkody… Problemy zaczynają się jednak w chwili, gdy musimy
określić ujemne konsekwencje spowodowane niewykonaniem lub nienależytym
wykonaniem świadectwa energetycznego. Możemy zatem mówić w takim przypadku o
pojęciu szkody i trudnościach związanych z oszacowaniem jej wymiaru. -
Ewentualny poszkodowany w celu uzyskania odszkodowania z zakresu
odpowiedzialności kontraktowej (tzn. wynikającej z zawartej umowy) winien przede
wszystkim wykazać szkodę, następnie działanie lub zaniechanie osoby
sporządzającej świadectwo energetyczne oraz związek przyczynowy między
działaniem sprawcy, a szkodą. Z kolei przy wykazywaniu szkody wyrządzonej czynem
zabronionym dodatkowym elementem jest wykazanie winy sprawcy – komentuje mec.
Kruś.

Pomocna w tym momencie może okazać się pomoc ubezpieczyciela,
do którego zadań należy oszacowanie szkód. - Nasze towarzystwo tak samo jak w
przypadku innych szkód z odpowiedzialności cywilnej, samo prowadzi postępowanie
wyjaśniające okoliczności zdarzenia i ustala odpowiedzialność ubezpieczonego, a
następnie ubezpieczyciela. Zdarzają się sporne sprawy, które rozstrzyga sąd, ale
to nie jest regułą – dodaje Woźniak.
Warto podkreślić, że jednym z
największych problemów związanych z wprowadzeniem obowiązkowego OC dla
certyfikatorów będzie właśnie uzasadnienie szkody wynikającej z wadliwie
wystawionego świadectwa. Biorąc pod uwagę fakt, iż żaden przepis nie określa
jeszcze wpływu, jaki ma nierzetelny certyfikat na wartość nieruchomości, trudno
będzie określić szkodę. Nie ulega jednak wątpliwości, że przedstawiając
certyfikat, a więc m.in. zapotrzebowania na energię dla danego budynku w
momencie zakupu czy najmu budynku, możemy potencjalnie oszacować jego koszty
eksploatacyjne. Tak więc budynki o niższym zapotrzebowaniu na energię, mogą mieć
wyższą wartość rynkową ze względu na niższe koszty eksploatacyjne. Niestety
na rynku zaobserwować możemy brak zróżnicowania cen rynkowych ze względu na
klasę energetyczną, co świadczy o braku jasno określonych oddziaływań
certyfikatów energetycznych na wartość nieruchomości. - Wartość świadectw
energetycznych wzrasta wraz ze zwiększającą się świadomością społeczną na temat
oszczędności energii. Polacy coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że
budynek energooszczędny przyczynia się do zmniejszenia kosztów w dłuższym
okresie czasu, jednocześnie ograniczając nasz negatywny wpływ na otaczające
środowisko – komentuje Piotr Pawlak, dyrektor zarządzający BuildDesk
Polska.
»
Konsekwencje wadliwego
certyfikatu
Kolejnym problemem są konsekwencje zakwalifikowania
wadliwego świadectwa energetycznego jako wady fizycznej rzeczy w rozumieniu
przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz.
93, z późn. zm.) o rękojmi za wady, zgodnie z art. 5 ust. 6 Prawa budowlanego. W
przypadku sprzedaży mieszkania z wadliwym świadectwem energetycznym, kupujący ma
możliwość odstąpienia od umowy lub zażądania obniżenia ceny.
Powyższe
niesie za sobą poważne konsekwencje, ponieważ kupujący może zażądać naprawienia
szkody powstałej w wyniku istnienia wady, tzn. dostosowania nieruchomości do
warunków wynikających z certyfikatu. Natomiast sprzedający w celu uniknięcia
odstąpienia od umowy zobowiązany byłby do poprawy parametrów energetycznych
mieszkania - co wiąże się z kosztami. W przypadku braku możliwości dokonania
remontu, deweloper zmuszony będzie do obniżenia ceny tak, aby odpowiadała
mieszkaniom o gorszych parametrach energetycznych. W jaki jednak sposób wykazać
istotność wady w postaci zawyżonej wartości certyfikatu? W jaki sposób obliczyć
wartość, o jaką powinna być obniżona cena mieszkania, biorąc pod uwagę brak
zróżnicowania cen rynkowych ze względu na klasę energetyczną? Dodatkowo, ciężar
udowodnienia szkody spoczywa na poszkodowanym, jako podmiocie, który z jej
wykazania wywodzi skutki prawne, tzn. roszczenie odszkodowawcze (art. 6 KC). Są
to zagadnienia, na które w tym momencie, przy braku orzecznictwa w tym zakresie,
czy praktyki stosowania tych przepisów w ogóle, nie sposób
odpowiedzieć.
- Należy też zauważyć, iż uznanie wadliwości świadectwa
energetycznego za wadę fizyczną obiektu, w żaden sposób nie stanowi alternatywy
dla obowiązkowych ubezpieczeń OC. Niewątpliwie ułatwia ono dochodzenie swoich
praw przed sądem, jednakże bezsprzeczne jest to, iż cele ubezpieczenia OC są
inne, ma stanowić gwarancje możliwości wyegzekwowania zasądzonego odszkodowania
– komentuje mec. Kruś. Ubezpieczenie takie ma zapewnić, iż ewentualnie zasądzone
odszkodowanie będzie, w przypadku spełnienia wymaganych przesłanek, wypłacone,
dodatkowo określenie szczegółowych zasad procedury wypłacania odszkodowania, ma
korzystnie wpłynąć na pozycję poszkodowanego.
»
Utrata
uprawnień?
Rozważając kwestie odpowiedzialności certyfikatorów,
należy również rozpatrzyć kwestie przesłanek uzasadniających pozbawienie
uprawnień do wydawania świadectw energetycznych. Podstawą do orzeczenia utraty
uprawnień jest, zgodnie z powołaną nowelizacją brak należytej staranności, którą
bez wątpienia może być przyczyną wydawania błędnych świadectw energetycznych.
Trudno jest jednak jednoznacznie stwierdzić, czy orzeczenie o błędzie winno
stanowić przesłankę utraty uprawnień. Niewątpliwie pewne działania
dyscyplinujące powinny zostać podjęte, jednakże tak długo jak praktyka nie
będzie w stanie jednoznacznie określić wagi i konsekwencji wydania takiego
wadliwego świadectwa, trudno będzie określić winę certyfikatora. Ponadto
zważywszy na dowolność doboru wielu elementów przedstawionych w metodologii
obliczania wartości energetycznej budynku, mających wpływ na jego
charakterystykę, tym trudniej znaleźć podstawy do stwierdzenia wadliwości
sporządzonego świadectwa.
»
Czas pokaże…
Obecnie
zauważyć możemy wiele problemów, wynikających z wprowadzenie obowiązkowego
ubezpieczenia OC dla osób wykonujących świadectwa energetyczne, a tym samym z
egzekwowaniem uprawnień przez sprzedających i deweloperów. W większości będą to
kwestie związane z udowodnieniem wystąpienia szkody i jej wpływu na zawartą
umowę sprzedaży nieruchomości. Nie sposób nie zauważyć również rosnącego
znaczenia certyfikatu w procesie podejmowania decyzji o zakupie budynku i jego
wpływu na wartość nieruchomości. Tendencja ta znajdzie odzwierciedlenie w
rosnącej roli osób wykonujących świadectwa energetyczne, co w konsekwencji
spowoduje zasadność ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej certyfikatorów.
Towarzystwa ubezpieczeniowe już rozpoczęły prace nad stworzeniem odpowiedniej
oferty.
- Podjęliśmy już prace nad przygotowaniem oferty ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania certyfikatów energetycznych
budynku dla osób posiadających uprawnienia certyfikatorów. Przygotowanie
atrakcyjnej propozycji to proces około 4 tygodni. Jednak nim rozpoczniemy
działania, musimy poczekać na rozporządzenie, które określi warunki
ubezpieczenia (zakres i sumy gwarancyjne) – mówi Woźniak. Jedno jest pewne,
potrzebę wprowadzenia OC dla certyfikatorów nie sposób
podważyć.
Informacja uzupełniająca BuildDesk
jest międzynarodową firmą konsultingową specjalizującą się w efektywności
energetycznej budynków. Firma powstała w 2001 roku w Danii i posiada biura w
Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii, Austrii oraz w Polsce. Międzynarodowe
doświadczenia i wiedzę wykorzystuje jako doradca w zakresie strategii
oszczędzania energii i doboru odpowiednich narzędzi dla podmiotów gospodarczych
i administracyjnych. Firma współpracuje z organami administracji rządowej,
stowarzyszeniami architektów i inżynierów budowlanych, dostawcami energii czy
właścicielami budynków. Podstawową działalnością firmy jest doradztwo zarówno
w fazie projektowania budynków, ich eksploatacji i modernizacji jak również w
momencie optymalizacja wykorzystania energii w procesach technologicznych oraz w
fazie tworzenia strategii zarządzania energią w jednostkach
administracyjnych. Istnienie BuildDesk w Polsce jest odpowiedzią na rosnące
zapotrzebowanie na działania wspomagające poprawę efektywności energetycznej w
budownictwie. Istotnym obszarem zainteresowań firmy jest budowa polskiego rynku
doradztwa energetycznego i przygotowanie społeczeństwa do zmian, których wymagać
będzie unijna dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (EPBD).
Firma jest twórcą programu BuildDesk Energy Certificate Professional, pierwszego
w Polsce programu do analizy charakterystyki energetycznej
budynków.
|